Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:deviation:
 


Gdyby nie ten smutny dźwięk
Jak lokomotywy jęk
Gdyby nie pocałunek na mej dłoni
Gdyby nie palce przyciśnięte do skroni
Gdyby nie uśmiech pana doprawiony goryczą
Gdyby nie milczenie, chociaż serca krzyczą
Gdyby nie pańskie wrześniowe palto
Gdyby nie liście cyrkowe i ich salto
Gdyby nie pańskie puste słowa
„Do widzenia, pani. I bądź zdrowa!”
Gdyby nie wiatr szarpiący kapelusz
Gdyby nie mocna herbata w hotelu
Gdyby nie pańska skórzana walizka
Gdyby nie pańska chustka, tak mym oczom bliska
Gdyby nie pustka na starym peronie
Gdyby nie oczy w moich utkwione
Gdyby nie zapach pańskiej kolońskiej wody
Gdyby nie parasolka, co już wyszła z mody
Gdyby nie konduktor machający ręką
Moje serce by nigdy przez pana nie pękło.
©2008-2009 ~JillyWhite
:iconjillywhite:

Author's Comments

zupełna fikcja.
zaczynam się obawiać, że robię się monotematyczna. a to bardzo niedobrze.
prawdę mówiąc nie lubię pisać takich słodko-gorzkich... cóż, potrzeba ducha.
pomijając wszystko- jestem z niego całkiem zadowolona. jednak najlepiej pisze się o 23:03, słuchając muzyki. :)

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconjillywhite:
dziękuję :bow: :hug:

--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruzi Zafon "Cień wiatru"
:iconsinlesssin83:
zaraciłem się w tym tekście... :) ...

--
romantyzm jest jak papierosy... jednym syci duszy....
drugim piecze w oczy...

"nawet odbicie w lustrze jest obrazem z przeszłości..."
:iconjillywhite:
przyznam, że ja również pisząc go. słyszałam stukot kół po torach.
dużo "Kabaretu Starszych Panów", Turnaua, Makuszyńskiego, Gałczyńskiego i Tuwima. klimat :)
dziękuję serdecznie.


--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruzi Zafon "Cień wiatru"
:iconjadolina:
Śliczny :)

--
Najbardziej stracony dzien to ten, w którym nie zasmialismy sie ani razu...
:bulletred: :bulletorange: :bulletyellow: :bulletgreen: :bulletblue: :bulletgreen: :bulletyellow: :bulletorange: :bulletred:
:iconjillywhite:
dzięki :smooch:

--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruzi Zafon "Cień wiatru"
:icontanayah:
ma coś w sobie :)... można go "poczuć". jak sama napisałaś, jest taki słodko-gorzki - lubię to połączenie :heart:.

--
z gorzkim posmakiem wieczności na wargach.
______

my club of polish poetry: click!
:iconjillywhite:
dziękuję.
lubię taki klimat. troszkę w stylu Tuwima, czy Makuszyńskiego. w każdym razie tak próbuję. :)


--
"Darwin był idealistą i marzycielem [...]. Jaka tam ewolucja. Zanim trafię na jednego myślącego, muszę stoczyć bitwę z dziewięcioma orangutanami." Carlos Ruzi Zafon "Cień wiatru"
:iconssubtlety:
Widzę kolejna sowa, która pisze po nocach? ;) Mnie również najlepiej pisze się wtedy, tylko większość utworów niestety ląduje w szufladzie. Za to nie umiem pisać przy muzyce. Muszę mieć albo absolutną ciszę, albo słyszeć tylko naturalny szum świata obok.

A co do wiersza: można go czytać i nie chcieć, żeby kiedykolwiek się skończył. Naprawdę wciąga ;]

Details

June 19, 2008
1.0 KB

Statistics

18
3 [who?]
87 (0 today)
0 (0 today)

Site Map